Konsekwencje ataku na platformę licytacje.komornik.pl należącą do Krajowej Rady Komorniczej w 2022 roku były jednym z pierwszych przykładów wykorzystania danych w celu wyłudzenia pieniędzy. Hakerzy uzyskali wówczas nieautoryzowany dostęp do systemu, dzięki czemu opublikowali fałszywe obwieszczenia o licytacjach i podali własny rachunek bankowy do wpłaty wadium. Mimo szybkiego wykrycia ataku poszkodowanych zostało kilkanaście osób. Od tej pory ilość i skala ataków wzrosła w naszym kraju o kilkaset procent.
W ataku wykorzystano tanią, prostą i skuteczną technikę phishingu, czyli wysłania sfałszowanej wiadomości e-mail o konieczności aktualizacji danych do logowania, na którą nabrało się kilkunastu komorników. Jest to najczęstsza forma ataku, w której wykorzystuje się brak uwagi lub należytej ostrożności po stronie odbiorcy, która prowadzi do uzyskania danych do logowania (przekierowuje na podrobioną stronę instytucji / firmy, która przypomina prawdziwą stronę) albo zaszyfrowania danych na komputerze lub zainstalowania programu szpiegującego (poprzez kliknięcie linku lub pobrania załącznika zamieszczonego w wiadomości).
Jak pokazują raporty organizacji badających cyberbezpieczeństwo w firmach, ilość ataków, jak i ich finansowe konsekwencje zwiększają się dynamicznie z roku na rok, a do najbardziej zagrożonych branż należą: usługi finansowe, sektor zdrowia, administracja publiczna oraz energetyka. Jak zatem można ograniczyć ryzyko udanego phishingu?
W Polsce od około 7 lat, czyli kiedy w życie weszły tzw. przepisy RODO, rozwija się sprzedaż cyber ubezpieczeń. Dzieje się tak z co najmniej dwóch powodów: dane osobowe stały się aktywem szczególnie chronionym, z czym wiąże się również odpowiedzialność osób/firm, które te dane posiadają i przetwarzają w swojej działalności oraz okres pandemiczny spowodował skokowy wzrost ryzyka i ilości ataków hakerskich na pracowników pracujących zdalnie w swoich domach, gdzie zabezpieczenia sieci i urządzeń często nie spełniają standardów bezpieczeństwa, a tym samym są bardziej podatne na atak.
Odpowiedzią na powyższe i jedynym – na ten moment – narzędziem do minimalizacji finansowych skutków działalności hakerów jest polisa Cyber, która chroni m.in. następujące obszary:
Niezależnie od tego czy dana osoba / podmiot prowadzi działalność jednoosobową, czy w formie spółki albo czy generuje małe, czy duże obroty, jest narażona w tym samym stopniu na finansowe konsekwencje prowadzenia działalności z wykorzystaniem systemów informatycznych lub posiadania danych. Konsekwencje te nie muszą wynikać wyłącznie z bycia ofiarą ataku hakerskiego, ale również z przetwarzania danych w sposób sprzeczny z przepisami lub z naruszeniem praw osób, których te dane dotyczą.
Należy przy tym pamiętać, że ofertę cyber otrzymać można wyłącznie wtedy, kiedy spełnia się minimalne standardy bezpieczeństwa informatycznego, do których należy m.in. obowiązek wykonywania kopi bezpieczeństwa, korzystanie z aktualnego oprogramowania, czy zarządzanie tzw. polityką haseł w zakresie ich aktualizacji i zabezpieczenia dostępu do krytycznych systemów lub baz danych.
Sam koszt ubezpieczenia zależy głównie od branży oraz wielkości przychodów i zaczyna się od 1 tys. zł rocznie dla małych podmiotów (np. gabinet lekarski lub jednoosobowa kancelaria prawnicza), a kończy się na kilkunastu lub kilkudziesięciu tysiącach złotych dla dużych organizacji.