Ogólnopojęta branża beauty to dzisiaj bardzo duży rynek, który już dawno wymknął się tradycyjnej definicji tego określenia. Postępująca technologia oraz popularyzacja zabiegów z pogranicza medycyny i kosmetologii czy też rozwijająca się moda na tatuaże i piercing spowodowały szybki przyrost salonów urody, gabinetów kosmetycznych oraz studiów tatuaży i piercingu. Wiele osób z tego grona to samodzielni przedsiębiorcy prowadzący działalność we własnych lokalach i zatrudniający pracowników, ale występuje też duża grupa freelancerów, którzy współpracują z takimi przedsiębiorcami na zasadzie umów o współpracy (B2B) czy o dzieło.
Jednym z istotnych ryzyk dla wspomnianych osób to utrata dochodu w przypadku czasowej niezdolności do pracy, która powoduje problemy z finansowaniem bieżących wydatków oraz ponoszeniem kosztów działalności. Uwidoczniło się to zwłaszcza w okresie pandemii Covid-19. Tematowi temu oraz możliwym rozwiązaniom poświęcony był osobny artykuł, który można znaleźć tutaj.
Dzisiaj „na tapetę” bierzemy jednak nie mniej ważny aspekt działalności jakim jest odpowiedzialność cywilna z tytułu błędów jakie można popełnić przy świadczeniu tego typu usług oraz jakie skutki mogą wywołać roszczenia od niezadowolonych klientów.
Każda osoba świadcząca usługi lub sprzedająca produkty ponosi odpowiedzialność za swoje działania i zaniechania. Wyrazem tego są zapisy w aktach prawnych regulujących daną działalność, ze szczególnym uwzględnieniem kodeksu cywilnego (kc), który odwołuje się w tym zakresie do:
Należy pamiętać, że powstanie szkody rodzi ryzyko roszczenia od osoby poszkodowanej. Może ono przybrać postać:
Jak widać wachlarz oręża jakim może posłużyć się niezadowolony klient jest szeroki. Należy przy tym mieć na uwadze fakt, że w przypadku zadośćuczynienia nie istnieje limit odpowiedzialności tzn. że od wyobraźni poszkodowanego i zgromadzonego materiału dowodowego oraz siły jego prawnika lub kancelarii odszkodowawczej, których na rynku jest co raz więcej, zależeć będzie ostateczna kwota jaka będzie należna klientowi.
Wszystko zależy od rodzaju i charakteru świadczonych usług oraz okoliczności w jakich doszło do szkody. Do najczęstszych powodów roszczeń zalicza się:
Należy przy tym zwrócić uwagę, że odpowiedzialność właściciela salonu / gabinetu / studia oraz osób, które podnajmują stanowisko w takim miejscu w celu świadczenia usług jest pełna tzn. odpowiadają one w pełni za szkodę całym majątkiem osobistym. W przypadku osób świadczących usługi w takim miejscu na podstawie umowy o dzieło / zlecenia odpowiedzialność jest solidarna tzn. że osoba taka odpowiada solidarnie za szkodę razem ze zleceniodawcą.
Przede wszystkim w zależności od charakteru prowadzonej działalności należy w miejscu świadczenia usług wdrożyć wymagane prawem procedury lub takie, które ograniczają ryzyko odpowiedzialności w przypadku wniesienia roszczenia:
Wprowadzenie powyższych zaleceń może ograniczyć ryzyko błędu lub stanowić czynnik sprzyjający w przypadku ewentualnego sporu sądowego, ale nie ograniczy ryzyka samego roszczenia i skutków jakie ono wywołuje. W tym celu powszechnie stosowanym rozwiązaniem jest zawarcie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, która w zależności od wykonywanych usług zapewni ochronę prawną na wypadek roszczeń oraz stanowić będzie „skarbonkę”, z której wypłacone będzie ewentualne odszkodowanie.
Ważne jest wówczas, aby zadbać o właściwy zakres polisy, która obejmie ochroną przypadki wskazane w artykule oraz zapewni wystarczającą sumę gwarancyjną (100 – 300 tys. zł) pozwalającą na realne pokrycie szkód. Istotne jest też to, że w przypadku usług kosmetycznych lub z pogranicza medycyny estetycznej o zakresie polisy decydować będą posiadane kwalifikacje zawodowe, które najczęściej rozgranicza się na:
Koszt roczny tego typu umów przy limicie 100 tys. to ok. 40 zł miesięcznie, niewiele jak na dzisiejsze realia rynkowe, a zwłaszcza jak pomyślimy o ryzyku z jakim muszą się mierzyć przedstawiciele branży beauty.